
Temat rusztowań i ich bezpiecznego użytkowania wraca od lat jak bumerang. Niestety na ogół przy okazji wypadków i ofiar tych wypadków. Problem z rusztowaniami stwierdzany jest więc właśnie dopiero w takich okolicznościach na budowie lub w miejscu ich użytkowania. Ale zaczyna się zupełnie gdzie indziej. Co więcej, nie zaczyna się, ale trwa od lat i jest pogłębiany oraz utrwalany kolejnymi regulacjami, mającymi jedynie rozwiązać aktualny, fragmentaryczny dylemat, nieuwzględniającymi natomiast kompleksowej problematyki związanej z rusztowaniami.






